28. R. VII
Maj 31, 2009 at 19:35 (Do R., Listy) (blog, D., list, R., scrisoare privat, serce, świat)
R.,
prosiłeś, bym znów zaczęła mówić o Tobie “drogi”.
Stwierdziłam, że nie ma takiej potrzeby. Odparłeś, że potrzeba matką wynalazku i w końcu przytoczyłeś całą tamtą rozmowę. A przecież tyle razy to wałkowaliśmy! Miałam dość. A kiedy mam dość Ciebie, mam dość całego świata. I nic mi nie wychodzi, a ja przestaję przywiązywać do tego uwagę. W ten sposób sypie się coś, nad czym długo pracowałam i…
Tak, wyciągam rękę do Ciebie, z prośbą o pomoc.
D. twierdzi – i ma rację! – że pewne rzeczy muszą się dziać, inaczej wszystko wokół się sypie. Jak… najmniejsza, prawie niezauważalna część wielkiej machiny. Gdy ona się zepsuje, pozostałe części przestają funkcjonować.
Ale dość o tym.
Chciałeś, żeby podsumowała kolejny istotny kawałek czasu.
No więc tak, jutro mijają dokładnie 3 miesiące od założenia tego bloga.
Kilka rzeczy się pozmieniało. Zgadniesz, które to?
I proszę, sprawdź, czy gdzieś nie masz przypadkiem mojego serca. Gdzieś mi się zapodziało.
Uściski i ucałowania,
Cineva, nu eu
12. R. III
Marzec 14, 2009 at 10:00 (Do R., Listy) (blip, blog, list, R., scrisoare privat, życie)
R.,
to takie dziwne wrażenie. Dziwne. Niektórzy nie pomyśleliby nawet, że Ja mogłabym pisać bloga; niektórzy stwierdziliby, że blip mi wystarczy, a niektórzy doszliby do wniosku, że Ja właściwie nie miałabym o czym pisać. A Ty – wbrew wszystkim i wszystkiemu – twierdzisz, że znów mnie znalazłeś i że nie masz żadnych wątpliwości, że to na pewno Ja. Mówisz, że tylko Ja mogę TAK pisać.
Dobrze, ale nawet nie próbuj komentować. To nie Twoja sprawa.
Choć owszem – piszę między innymi do Ciebie, ale TO SAMO mówię przecież, gdy rozmawiamy.
Listy pozwalają mi po prostu to wszystko uporządkować. Zebrać chaotyczne myśli w jako-taką całość.
I proszę raz jeszcze – zejdź z R.T.P., on naprawdę nie ma żadnego związku z Tobą! Więc nie używaj łaciny i nie pisz wszędzie CAVE, bo zacznę uważać, że to nie do mnie. Zignoruję to, po prostu. I stwierdzę, że jesteś nawiedzony.
Zresztą, czuję, że sprawa z Nim wkrótce przybierze ładny obrót. I staniesz się odrobinę bardziej przydatny.
Uściski,
Cineva, nu eu
aka Mona Lisa