31. R. IX

Sierpień 14, 2009 at 10:00 (Do R., Listy) (, , , , , , , , , )

Drogi R.!

Nie ma to jak wakacje z Tobą. Razem, a osobno. Bo co to za wyjazd bez Ciebie? Nijak się nie da.
Chyba jestem zbyt dziecinna.

Dobrze wiesz, za kim i za czym tęskniłam najbardziej. A to wcale nie jest takie łatwe do przewidzenia.
I tak bardzo ucieszyłeś się, gdy wtedy zaprotestowałam.
Bo noc jest Twoja, tak? Ja mogę być niewyspana i nieprzytomna następnego dnia, a noc wciąż jest Twoja.
Słodkie i szczere.

Mogłabym zadziwić wszystkich wokół, wysyłając Tobie dziwaczny prezent. A Ty i tak byś wiedział, co oznaczają czarne japonki.

Wiesz, tydzień poza granicami kraju to dla mnie trochę za długo.
Ale z Tobą mogę mieć wieczne wakacje.
To dokąd jedziemy następnym razem?

Twoja Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tekst 7. Jeden dzień z A.

Sierpień 1, 2009 at 10:00 (Do A., Teksty) (, , , , , , , , )

- Jest już późno – stwierdził cicho.
- Mhm.
- Chyba minęła północ – dodał, licząc na jakąś reakcję z jej strony.
- Konkretnie, to jest wpół do pierwszej w nocy – odparła.
- Skąd wiesz? – spytał wyraźnie zdziwiony.
- Widzę. Na wyświetlaczu – mruknęła cicho.
On westchnął.
- A w ogóle, to miałeś zostać w pokoju i znaleźć jakąś książkę, którą miałabym tobie przeczytać – dorzuciła z pretensją. On nie odpowiedział.
Chwycił ją za rękę i po cichutku zaprowadził do schodów wiodących na górę. Tam ona puściła jego dłoń i złapała poręcz. Szła jak zahipnotyzowana, z nieobecnym wzrokiem kierując się w stronę łagodnego światła, które sączyło się z jej pokoju.
Gdy przekroczyli próg, odwróciła się i zamknęła drzwi. Zamek szczęknął cicho, burząc na moment cudowną chwilę.
Dziewczyna obrzuciła mężczyznę spojrzeniem od stóp do głów. Choć był już zmęczony całodniowym szaleństwem, wciąż wyglądał wspaniale. Jego przystojną twarz okalały ciemnobrązowe kędziorki, a w zielonych oczach tańczyły psotne iskierki.
On odwzajemnił jej spojrzenie i wysunął podbródek wyzywająco. Wziął ją w ramiona i delikatnie przytulił. Był od niej wyższy, więc ugiął lekko kolana, by znaleźć się na wysokości jej wzroku.
- To jak będzie z tą książką?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tekst 6. W nocy o nocy i dniu

Lipiec 22, 2009 at 10:00 (Teksty) (, , , , , , )

Znów mam to uczucie. Takie wrażenie w nocy, gdy kładę się spać i usiłuję zasnąć. Mam taką myśl, że wiele mogę zrobić. Że owszem, czeka mnie sporo pracy, ale dam sobie radę i coś osiągnę.
W nocy myśli są tak jasne, niemal widzialne i niewiele brakuje, by były namacalne. Pojawia się mnóstwo planów, projektów, pomysłów…

Natomiast kiedy już się obudzę… wszystko trafia szlag. Zwlekam się spod kołdry niczym skazaniec. W poczuciu totalnie beznadziejnej beznadziejności rozpoczynam nowy dzień, który zamiast dać siły na realizację celów, przyniósł uczucie marności. Słyszę
pełne pesymizmu głosy “I tak się nie uda” i zrezygnowana idę zjeść to samo śniadanie, co zwykle.

Oto dlaczego jestem taka skołowana i rozdrażniona z samego rana…

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.