25. R.T.P. V
Kwiecień 8, 2009 at 21:15 (Do R.T.P., Listy) (fizyka, list, pomoc, R.T.P., scrisoare privat, serce, szkoła, telefon, Wielkanoc)
Hej Rob,
Zmartwił mnie telefon od Ciebie z wczorajszego poranka. Trochę. Może to dlatego, że w szkole powinnam myśleć o szkole, a nie o Tobie i Twoich problemach?…
Niemniej, dobrze, że zadzwoniłeś. To miło wiedzieć, że jestem pierwszą osobą, do której zwracasz się w razie problemów. Dla wielu jestem takim kimś – mam więc poniekąd jakieś doświadczenie. Heh, jak to brzmi: zawsze gotowa doradzić, nawet po wyniszczającej mózg lekcji fizyki.
Jednak, mimo wszystko, nie chcę Ci mówić, co musisz zrobić. Ty powinieneś wiedzieć to najlepiej. Powtórzę się, byś zapamiętał: w takich sprawach kieruj się sercem. Rób to, co uważasz za słuszne, dbając by nikt przy tym nie ucierpiał.
I… nie daj się nikomu zmanipulować. I nie pozwól, by ktoś Cię zmienił. Taki, jaki jesteś, podobasz mi się najbardziej.
Z pozdrowieniami,
Cineva, nu eu
P.S. Pewna dziewczyna nie ma racji. Nie i koniec.
I… naprawdę, naprawdę żałuję, że nie spotkamy się w ten weekend.
Wesołych Świąt.
20. R. V
Marzec 26, 2009 at 10:10 (Do R., Listy) (kwiatki, list, pomoc, R., scrisoare privat, smutek)
R.,
Nigdy nie życzyłam Tobie źle, nawet gdy doprowadziłeś mnie na skraj rozpaczy. Zawsze chciałam dobrze, jeśli nie najlepiej dla Ciebie. Doradzałam, bo tak robią przyjaciele. Więc dlaczego, do jasnej Anielki, kompletnie zignorowałeś to, co mówiłam?! Nie twierdzę, że na to, co się Tobie przytrafiło, zasłużyłeś, ale nie możesz powiedzieć, że tego nie przewidywałeś. Mam ochotę napisać ci tuż przed nosem: “a nie mówiłam?”. Wielką ochotę.
Jeśli teraz, w takich warunkach i po czymś takim będziesz dalej głupio obstawiał przy swoim, nie zdziw się, gdy przestanę się odzywać. Bo jeśli nie słuchasz, gdy Cię ostrzegam, jaką mam gwarancję, że posłuchasz w innym wypadku? No i o czym mielibyśmy rozmawiać, jeśli – prawdopodobnie – nie będziesz mógł tak od razu spojrzeć mi prosto w oczy?…
I proszę, nie rób więcej takich numerów, że budzisz się tylko w mojej obecności. Dla kogoś to wyraźny sygnał, a mnie to tylko irytuje. Oddziaływanie paranormalne, też coś. Telepatycznie mnie wyczuwasz, co? Pff. To nawet nie było zabawne, biorąc pod uwagę okoliczności.
Nie, że Ci nie współczuję – przyniosłam przecież kwiatki i misia, tak jak to się robi w takich sytuacjach. I byłam, dwa razy. Proszę, zdrowiej. Jesteś nam potrzebny w jednym kawałku, taki połamany na niewiele się przydasz. A ona… wiesz, jest takie urocze określenie. Ale ja nie lubię przeklinać…
Z życzeniami powrotu do zdrowia,
Cineva, nu eu
19. A. IV
Marzec 25, 2009 at 19:10 (Do A., Listy) (film, kino, Króliczek, list, muzyka, narkotyki, news, oczy, pomoc, R.T.P., scrisoare privat)
Króliczku,
Chciałeś byś informowany na bieżąco o nowościach w moim życiu. Nie będą to newsy z ostatniej chwili, ale i tak powiem Tobie więcej niż innym i dowiesz się o tym o wiele wcześniej.
Dobrze, że to Ty spędzasz ze mną ostatnie godziny przed każdą niedzielą. Inaczej możliwe, że bym oszalała. Nie wiem, z jakiego powodu, niestety.
Dla Ciebie, w dużym skrócie: w kinie było podobnie jak z Tobą, w końcu to ten sam film. Z tą różnicą, że… hm, no tak. Wiedziałam, że nie przejdzie mi to przez klawiaturę. No nic. Nieważne. Choć to niby jest najistotniejsze… Było uroczo. Błagam, domyśl się reszty.
Wiesz, on jest bardzo spostrzegawczy. Wcześniej taki nie był. Zauważył na przykład, że niezależnie od pogody i nastroju, noszę te same buty – te czarne, płaskie, wiesz które, leżały zawsze pod biurkiem. Wyjaśniłam, że one mają związek z fleegami. Jego “och, I see” i mina wszechwiedzącego mnie wtedy rozbroiły. Potem zadał mi – jak sam stwierdził – “niedyskretne” pytanie. Spytał wprost, czy biorę narkotyki, bo zauważył moje duże źrenice. Uspokoiłam go tym samym stwierdzeniem, którego zwykle w tych sytuacjach używam. To po prostu taka uroda moich oczu…
I jeszcze… wciąż jestem dla niego koleżanką. Bo przecież nie przyjaciółką! Tak krótko się znamy, choć tak wiele zdążyło się wydarzyć. Stwierdziłam, że to opiszę. Oczywiście, to nie będzie prawda w stu procentach – lekko “podkoloruję” rzeczywistość. I nie, nie dam Ci przeczytać!
Jest mi smutno. Po cudownym weekendzie załapałam dołka. Nawet nie potrafię udawać, że nie znam tekstów tych wszystkich smutnych piosenek. Cóż, trudno. Nie próbuj mnie ratować.
Z pozdrowieniami,
Cineva, nu eu
4)
Marzec 24, 2009 at 10:00 (Liryka) (koszmar, krew, mrok, niby-wiersz, pomoc, scrisoare privat, wampiry, wrzask, zęby)
Zęby, krew, mrok i wrzask.
Ucieczka, ofiara i znikąd pomocy.
Prześladują mnie koszmary.
15. M. II
Marzec 17, 2009 at 16:00 (Do M., Listy) (list, pomoc, scrisoare privat, sms, życie)
Kochany M.!
Niepokoję się. Tym razem na poważnie.
Co się z Tobą dzieje? Czemu nie dajesz znaku życia? Dzwonię dwa razy dziennie i nikt nikt nie odbiera. Piszę sms-y i dostaję jedynie powiadomienia o dostarczeniu wiadomości…
Czy zrobiłam coś nie tak, jak powinnam? Czymś Cię uraziłam, zraniłam? Byłam w czwartek u Ciebie i nikogo nie było w mieszkaniu. A może nie chciałeś nikogo widzieć? Albo tylko mnie nie?
Martwię się, powaga. Wiesz, że w razie problemów pomogłabym Tobie, jak tylko potrafię.
Trzymaj się mocno.
Całuję,
Cineva, nu eu
3. M. I
Marzec 3, 2009 at 0:03 (Do M., Listy) (herbata, list, M., muzyka, pomoc, Rumunia, scrisoare privat, szkoła)
Kochany M.!
Mam nadzieję, że ten list zostanie Cię w dobrym zdrowiu.
Przepraszam, że tak długo milczałam – szkoła i inne, podobne “głupoty” pochłaniają więcej czasu, niż bym sobie tego życzyła. Brakuje mi naszych środowych spotkań. Przy Tobie czas zwalniał, a herbata smakowała tak słodko…
Ale do rzeczy. Otrzymałam niedawno przykrą i niepokojącą wiadomość i nie wiem, jak mam ją traktować. To prawda, że rozstałeś się z Iulią? Wiesz, że nie jestem jedną z tych, które wtrącają się w czyjeś całkiem prywatne sprawy; chciałabym tylko, byś pamiętał, że zawsze jestem blisko, gotowa pomóc. Jeśli to prawda, co piszą na Wasz temat, to bardzo Ci współczuję.
Gdybyś chciał pogadać, wyżalić się, poszukać pomocy, czy po prostu przebywać w towarzystwie kogoś, kto Cię bardzo dobrze rozumie, zadzwoń. Daj mi jakikolwiek znak – masz przecież mój numer i wiesz, gdzie można mnie spotkać. Jeśli jednak to tylko głupie i krzywdzące plotki, to przepraszam, że zawracam Ci głowę :) Niemniej, i tak zadzwoń, chciałabym wiedzieć, czy wszystko gra.
Z gorącymi pozdrowieniami i wielką dawką pozytywnej energii,
Cineva, nu eu
aka Lilcat