24. R. VI

Kwiecień 2, 2009 at 20:55 (Do R., Listy) (, , , , , , , , )

R.,

Nie wierzysz mi. Straciłeś do mnie zaufanie. Nie traktujesz mnie poważnie, a moich słów nie bierzesz serio. A wszystko to dlatego, że moje ostatnie wyznanie było wczoraj. W Prima Aprilis, Dzień Głupców. Twierdzisz, że żartowałam, gdy powiedziałam, że jestem z Króliczkiem.

A jestem. Tak. Od wczoraj. Brzmi absurdalnie? Czemu? Bo ja… to ja? Że niby mi nie wolno? Że ja nie potrafię? A skąd Ty możesz to wiedzieć?…
Powody mojej decyzji są nieistotne. Stawiam wszystkich wkoło przed faktem dokonanym i nie oczekuję więcej, niż gratulacji.

A Ty wciąż masz wątpliwości, stawiasz pytania. Głośno pytasz: I co dalej? I co jeszcze? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?!

Nie wiem.
Nagle tak wiele rzeczy przestało mnie obchodzić. Gdy zobaczyłam to COŚ w jego oczach.
Ja i on. Na razie, na czas bliżej nieokreślony, ale przecież nie skazuję tego z góry na porażkę.
I lepiej nic nie mów, jak masz tylko kpić. Jesteś ślepy albo nie chcesz przyznać mi racji – z jakiegoś swojego powodu. Albo jedno i drugie.

I nie, nie pójdę z Tobą do kina. Nigdy więcej.

Pozdrowienia,
Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

23.

Marzec 31, 2009 at 21:58 (Listy) (, , , , , , , , , , , , , )

Drodzy A., C., D., L., M., R. i R.T.P!

Jutro, jak zapewne wiecie, jest 1 kwietnia. Jest to Międzynarodowy Dzień Ptaków, dzień imienin mojego trzeciego imienia, a tak właściwie mojej patronki, św. Miłości i… Prima Aprilis, Dzień Żartów. W związku z tym, że tradycją stało się wprowadzanie ludzi tego dnia w błąd, chciałam prosić, byście w swych dowcipnych popisach pominęli mnie. Nie mam ochoty się złościć i irytować, a Wy przecież nie chcecie sprawiać mi przykrości… prawda?

W zamian obiecuję, że nie wyślę żadnego sms-a o niepokojącej treści, nie rozpuszczę żadnej głupiej plotki i nie zrobię niczego zaskakującego – w negatywnym znaczeniu. Zamknę się w domu, w swoim pokoju i nawet nie zamierzam włączać komputera. W obawie przed jakimkolwiek dołującym lub przesadnie optymistycznym newsem, wolę się schować.

Tak, mam swoje powody i nie, nie są one w tej chwili istotne. Oczywiście, nie muszę wspominać o tym co się stanie, gdy któryś mimo tego ostrzeżenia spróbuje wyciąć jakiś numer… Cóż, konsekwencje nie będą przyjemne.

Z góry bardzo dziękuję za zrozumienie i wsparcie.
Całuję Was wszystkich bardzo mocno,
Wasza Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

22. A. V

Marzec 29, 2009 at 21:20 (Do A., Listy) (, , , , , , , , , , , , )

Króliczku,

Prosiłeś o szansę. Jedną, jedyną, decydującą o wszystkim. Nie powiedziałeś tego na głos, ale dałeś tak wyraźnie do zrozumienia, że nie mam żadnych wątpliwości. Więc Ci ją daję. Teraz, w tej chwili. Twój moment w moim życiu.

Spytałbyś, dlaczego to robię. Natychmiast odpowiedziałabym, że “to może być ciekawe, warto spróbować”, ale to zabrzmiałoby jakbym bawiła się czyimiś uczuciami. A tak nie może być. Robię to, bo wiem, że to się Tobie ode mnie należy. Zasłużyłeś na to, po prostu. Czuję się przy Tobie bezpiecznie, a przecież to o to chodzi, prawda?

I to nie tak, że masz być przykrywką do czegoś, że tak naprawdę zamiast Ciebie jest ktoś inny. Że wychodząc z Tobą, tak naprawdę robię to, by inni (R. i D.) się nie czepiali. To naprawdę nie tak. No i możliwe, że masz rację. Prawdopodobnie tak. Tak, masz rację, gdy mówisz, że może kiedyś… że może kiedyś poczuję to samo.

Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to, że jak powiemy o tym oficjalnie, tak wszem i wobec, wtedy, gdy to zaplanowaliśmy, czyli 1 kwietnia, to mało kto nam uwierzy. W końcu to taki specyficzny dzień w roku… Ja wtedy, na przykład, nie oglądam telewizji i unikam czytania informacji przez Internet, bo prawie każda może okazać się żartem. A po co psuć sobie nastrój?…

Proszę, potraktuj to wszystko jako pierwszy, ale nie ostatni prezent urodzinowy.

Dobranoc/Dzień dobry/Miłego popołudnia/Dobry wieczór (w zależności, kiedy to przeczytasz).
Uściski,
Twoja Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.