25. R.T.P. V

Kwiecień 8, 2009 at 21:15 (Do R.T.P., Listy) (, , , , , , , , )

Hej Rob,

Zmartwił mnie telefon od Ciebie z wczorajszego poranka. Trochę. Może to dlatego, że w szkole powinnam myśleć o szkole, a nie o Tobie i Twoich problemach?…

Niemniej, dobrze, że zadzwoniłeś. To miło wiedzieć, że jestem pierwszą osobą, do której zwracasz się w razie problemów. Dla wielu jestem takim kimś – mam więc poniekąd jakieś doświadczenie. Heh, jak to brzmi: zawsze gotowa doradzić, nawet po wyniszczającej mózg lekcji fizyki.

Jednak, mimo wszystko, nie chcę Ci mówić, co musisz zrobić. Ty powinieneś wiedzieć to najlepiej. Powtórzę się, byś zapamiętał: w takich sprawach kieruj się sercem. Rób to, co uważasz za słuszne, dbając by nikt przy tym nie ucierpiał.

I… nie daj się nikomu zmanipulować. I nie pozwól, by ktoś Cię zmienił. Taki, jaki jesteś, podobasz mi się najbardziej.

Z pozdrowieniami,
Cineva, nu eu

P.S. Pewna dziewczyna nie ma racji. Nie i koniec.
I… naprawdę, naprawdę żałuję, że nie spotkamy się w ten weekend.
Wesołych Świąt.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

23.

Marzec 31, 2009 at 21:58 (Listy) (, , , , , , , , , , , , , )

Drodzy A., C., D., L., M., R. i R.T.P!

Jutro, jak zapewne wiecie, jest 1 kwietnia. Jest to Międzynarodowy Dzień Ptaków, dzień imienin mojego trzeciego imienia, a tak właściwie mojej patronki, św. Miłości i… Prima Aprilis, Dzień Żartów. W związku z tym, że tradycją stało się wprowadzanie ludzi tego dnia w błąd, chciałam prosić, byście w swych dowcipnych popisach pominęli mnie. Nie mam ochoty się złościć i irytować, a Wy przecież nie chcecie sprawiać mi przykrości… prawda?

W zamian obiecuję, że nie wyślę żadnego sms-a o niepokojącej treści, nie rozpuszczę żadnej głupiej plotki i nie zrobię niczego zaskakującego – w negatywnym znaczeniu. Zamknę się w domu, w swoim pokoju i nawet nie zamierzam włączać komputera. W obawie przed jakimkolwiek dołującym lub przesadnie optymistycznym newsem, wolę się schować.

Tak, mam swoje powody i nie, nie są one w tej chwili istotne. Oczywiście, nie muszę wspominać o tym co się stanie, gdy któryś mimo tego ostrzeżenia spróbuje wyciąć jakiś numer… Cóż, konsekwencje nie będą przyjemne.

Z góry bardzo dziękuję za zrozumienie i wsparcie.
Całuję Was wszystkich bardzo mocno,
Wasza Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

19. A. IV

Marzec 25, 2009 at 19:10 (Do A., Listy) (, , , , , , , , , , )

Króliczku,

Chciałeś byś informowany na bieżąco o nowościach w moim życiu. Nie będą to newsy z ostatniej chwili, ale i tak powiem Tobie więcej niż innym i dowiesz się o tym o wiele wcześniej.

Dobrze, że to Ty spędzasz ze mną ostatnie godziny przed każdą niedzielą. Inaczej możliwe, że bym oszalała. Nie wiem, z jakiego powodu, niestety.

Dla Ciebie, w dużym skrócie: w kinie było podobnie jak z Tobą, w końcu to ten sam film. Z tą różnicą, że… hm, no tak. Wiedziałam, że nie przejdzie mi to przez klawiaturę. No nic. Nieważne. Choć to niby jest najistotniejsze… Było uroczo. Błagam, domyśl się reszty.

Wiesz, on jest bardzo spostrzegawczy. Wcześniej taki nie był. Zauważył na przykład, że niezależnie od pogody i nastroju, noszę te same buty – te czarne, płaskie, wiesz które, leżały zawsze pod biurkiem. Wyjaśniłam, że one mają związek z fleegami. Jego “och, I see” i mina wszechwiedzącego mnie wtedy rozbroiły. Potem zadał mi – jak sam stwierdził – “niedyskretne” pytanie. Spytał wprost, czy biorę narkotyki, bo zauważył moje duże źrenice. Uspokoiłam go tym samym stwierdzeniem, którego zwykle w tych sytuacjach używam. To po prostu taka uroda moich oczu…

I jeszcze… wciąż jestem dla niego koleżanką. Bo przecież nie przyjaciółką! Tak krótko się znamy, choć tak wiele zdążyło się wydarzyć. Stwierdziłam, że to opiszę. Oczywiście, to nie będzie prawda w stu procentach – lekko “podkoloruję” rzeczywistość. I nie, nie dam Ci przeczytać!

Jest mi smutno. Po cudownym weekendzie załapałam dołka. Nawet nie potrafię udawać, że nie znam tekstów tych wszystkich smutnych piosenek. Cóż, trudno. Nie próbuj mnie ratować.

Z pozdrowieniami,
Cineva, nu eu

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.