9)
Kwiecień 24, 2009 at 10:00 (Do R., Liryka, Listy) (absurd, niby-wiersz, paradoks, R., scrisoare privat, zło)
Niedobrze, gdy jesteś;
Źle – gdy Cię nie ma.
Taki paradoks współistnienia.
13. A. II
Marzec 15, 2009 at 17:50 (Do A., Listy) (chaos, kevin sam w domu, Króliczek, list, muzyka, scrisoare privat, stres, zło, śmiech, święta)
Króliczku,
Dziękuję, że przyszedłeś. Zresztą, zawsze przecież przychodzisz. Można na Tobie polegać… Twoje przyjście jest niemal tak pewne, jak “Kevin sam w domu” na Święta. Dzięki, że jesteś, byłeś i będziesz.
I, wiesz, przyjemnie było Cię zobaczyć po całym tygodniu stresu. Przy tym całym chaosie wokół wyglądałeś tak spokojnie, uśmiechnięty i piękny, jak zwykle. To relaksuje, wiesz? A Twój uśmiech rozbraja. Sprawia, że wybucham śmiechem i usuwam z siebie to całe zło i zmęczenie. Sprowadziłeś mnie na ziemię, a konkretnie pod kołdrę. Dzięki raz jeszcze.
Jako jedyny o nic nie pytasz i chyba dlatego Tobie jedynemu chcę o tym opowiadać… Ta sprawa jest dziwna, wiem. W sumie to nawet dobrze, że nie opowiedziałeś się po którejkolwiek ze stron – bo Ciebie to przecież nie dotyczy. Nic Ci nie grozi. Wciąż jesteś mile widziany w moim domu. Mam nadzieję, że wczoraj dałam Ci to wyraźnie do zrozumienia…
Wierzysz we mnie, jak ja wierzę w Ciebie. Chcę Cię zobaczyć, ale tak oficjalnie. Nie po kryjomu. Wiesz, kiedy, prawda? Rozmawialiśmy o tym. To okazja, której za nic w świecie nie przepuszczę! Niech się dzieje, co chce, ja i tak to zrobię i się tam znajdę. Wszelkimi możliwymi sposobami. Ale chyba wszystko będzie dobrze i żaden cud nie będzie potrzebny.
Do następnej soboty – będę czekać, jak zwykle.
Twoja Cineva, nu eu